top of page


Polska po 16:00. Kowalski może poczekać
Kwadrans po czwartej w centrum miasta niewiele się zmienia. Ludzie wychodzą z biur, na przystankach robi się tłoczniej, zaczyna się popołudniowy ruch, a jednak z punktu widzenia wielu instytucji dzień właśnie się kończy. Drzwi zamykają się przed tymi, którzy dopiero skończyli pracę. Wtedy zaczyna się codzienna gimnastyka: zdążyć, poprosić o wcześniejsze wyjście, wziąć wolne albo przełożyć sprawę na inny dzień. Kto ustawił nam zegarek? To nie jest problem wyłącznie urzędów. Rz
Kuba Stasiak
3 dni temu4 minut(y) czytania
bottom of page